KATEGORIE | NAGRODY DLA GŁOSUJĄCYCH | KAPITUŁA | BILET NA PRZYSZŁOŚĆ | ZWYCIĘZCY | REGULAMIN


NOMINACJE - WYPRAWA ROKU


Załoga jachtu "Stary" - za pokonanie Przejścia Północno-Zachodniego jako najmłodsza ekipa świata.
Załoga Starego: Dominik Bac (kapitan I etapu), Jacek Wacławski (kapitan II etapu), Sławek Skalmierski (kapitan III etapu), Tomasz Szewczyk oraz Agnieszka Strużyk i reżyser filmowy, Konstanty Kulik.

Średnia wieku załogi - 25 lat! Mają na koncie brawurowy rejs dookoła Ameryki Południowej i zawinięcie do polarnej Stacji Arctowskiego w Antarktyce. W 2006 roku - w sto lat po Roaldzie Amundsenie - zmierzyli się i pokonali prawdopodobnie najtrudniejszy żeglarski szlak świata, tzw. Przejście Północno-Zachodnie (Northwest Passage). To blisko 5 000 mil za kołem podbiegunowym. Trasa prowadziła przez dzikie, niemal bezludne tereny, przez królestwo lodu. Na gigantycznych obszarach Terytoriów Północno-Zachodnich i Nunavut, o powierzchni 10-krotnie większej od Polski, mieszka zaledwie 60 tysięcy ludzi, w większości Inuitów. W czasie rejsu jego uczestnicy nurkowali pod lodem, latali paralotnią nad lodami Arktyki i wspinali się w niedostępnych rejonach górskich Grenlandii. I nadal płyną zamykając pętlę wokół Ameryki Północnej - w Kolumbii w górach Sierra Nevada de Santa Marta, planują kolejne wspinaczki.

Więcej informacji:
Oficjalna witryna wyprawy QNT Northwest Passage Jubilee Voyage 2006
Northwest Passage (etap Polska - Grenlandia)

Rodzina Wężowskich - za wyprawę samochodową z dziećmi do Afryki Zachodniej i życie na wzór nomadów
Podróżujaca rodzina: Maja, Patryk i ich bliźniaki - Aiden i Noe. Kiedy maluchy miały dwa miesiące, byli już razem w Portugalii. Kiedy skończyły dziewięć - wyruszyli w półroczną podróż dookoła świata. Do Afryki Zachodniej bliźniaki wjechały, mając 20 miesięcy. Trasa wiodła z Antwerpii do Timbuktu. W 80 dni pokonali 20 000 km. Przemierzyli Maroko, Mauretanię, Senegal, Gambię i Mali. Podróżowali samochodem terenowym i na pustyni próbowali żyć jak nomadzi. Poznali łagodne i gniewne oblicze Sahary. Bardzo polubiliśmy bliskość natury (czytaj piasku). Polubiliśmy też to uczucie wolności, które daje własny transport i domek w bagażniku - wspomina Maja. Miejscowi wielokrotnie gratulowali rodzicom przywiezienia skrzatów z tak daleka. Wszak nomadzi kochają dzieci! Maluchy dzielnie znosiły trudy włóczęgi, także choroby, m.in. malarię.

Więcej informacji tutaj

Marcin Gienieczko - za samotny spływ canoe rzeką Mackenzie przez najbardziej dziewicze rejony Kanady, łącznie 4000 km
W rok po samotnym spływie największą rzeką Alaski - Jukonem, Marcin Gienieczko, dziennikarz i fotograf, postanowił spłynąć canoe przez całą Kanadę. Aby tego dokonać, musiał stawić czoła gigantycznej Mackenzie, a także rzekom Athabasca, Niewolnicza i przepłynąć przez dwa jeziora. Razem ok. 4 tys km, od Gór Skalistych po Ocean Arktyczny. Do wyczynu zachęcał go słynny odkrywca rzek Piotr Chmieliński. Wyprawa trwała prawie 3 miesiące. Marcin zmagał się z porywistymi wiatrami, z falami, które na bystrzach Grand Rapids osiągały 2,5 metra, a przede wszystkim z otaczającą go pustką. W trakcie postoju nad jeziorem Athabaska polował z miejscowymi Indianami na niedźwiedzia i ...dzięki tej wyprawie poznał swoją squaw, która po dwóch miesiącach po powrocie stała się jego żoną.

Więcej informacji tutaj

David Kaszlikowski i Michał Król - za zdobycie dziewiczego szczytu w Himalajach
Pierwsza polska wyprawa do mało znanej, niedawno odkrytej i trudno dostępnej doliny Miyar w indyjskich Himalajach. Wielkie granitowe ściany wyrastają tam na 6000 metrów i wiele szczytów pozostaje niezdobytych. Wejście do doliny jest możliwe jedynie przez 4 miesiące w roku, później burze śnieżne i opady odcinają ją od świata. Michał Król i David Kaszlikowski - od lat specjaliści od wytyczania trudnych, dziewiczych przejść - zrealizowali wyprawę w "pionierskim" stylu pierwszych zdobywców. Samotni, bez łączności ze światem, bez wsparcia tragarzy, przenieśli na grzbiecie ponad 100 kg najbardziej potrzebnego ekwipunku. Ekipa ochrzciła "swój" szczyt nazwą LOTOS. Sukces tym większy, że zdobycie dziewiczego szczytu w Himalajach jest dziś absolutną rzadkością.
Pisaliśmy o tym w: National Geographic Traveler 5/2005

Więcej informacji tutaj

Andrzej Urbańczyk - za powtórzenie rejsu przez Bałtyk na tratwie "Nord-bis"
49 lat temu, 21-tetni wówczas żeglarz zbudował tratwę i z trzyosobową załogą pokonał Bałtyk. W tym roku - po pół wieku niezliczonych wyczynów żeglarskich - powtórzył trasę. Na tratwie zbudowanej z siedmiu świerkowych pni z Jarosławca dotarł na Gotlandię, do Visby (12 dni) i szczęśliwie wrócił do Łeby (10 dni). Jak sam wspomina - Trudność największa to groza, bezustanna groza statków. Bałtyk dzisiaj to okrętowa autostrada, to nie miejsce dla jachtów, a tym bardziej tratw. Andrzej Urbańczyk ma za sobą 120 tys. mil pod żaglami na wszystkich oceanach, w tym 75 tys. mil przepłyniętych samotnie. Był czas, że na całym świecie niewielu żeglarzy mogło zmierzyć się z nim pod tym względem. Dwukrotnie został wpisany do Księgi Rekordów Guinnessa.
Pisaliśmy o tym w: National Geographic Traveler 05/2006

Więcej informacji tutaj
 

Strona główna|Copyright|Bezpieczeństwo|Ochrona Prywatności|O towarzystwie|Kontakt

© Copyright 2006 National Geographic Polska. Wszelkie prawa zastrzeżone.